30 min. później siedziałam już razem z loczkiem. Bawiłam się jego włosami, były takie miękkie. Nawet nie spostrzegłam kiedy oczy same mi się zamknęły.
Rano wstałam, ale obok mnie nie było loczka. Zdaję się, że chyba zaniósł mnie wczoraj (śpiącą już) do swojej sypialni.
Zaspana zeszłam na dół i ujrzałam Harrego, tańczącego w samych bokserkach. Nie chciałam mu przerywać, wyglądał słodko. Muzyka była dość głośna, więc po cichutku siadłam sobie przy stole i czekałam aż mnie zauważy. W pewnym momencie piosenka się zmieniła i leciało ' I'm sexy and I know it'. Zrobiłam wielkie oczy, ponieważ Harry zaczął robić strasznie dziwne pozy. Rzucał się jakby miał ADHD. W końcu się odwrócił a, gdy ujrzał mnie.. Jego mina była poprostu bezcenna.
Podeszłam do niego i pocałowałam.
- Nie wiedziałam, że mam przy sobie tak wspaniałego tancerza. - zaśmiałam się. - prawie jak Chippendales ;D
- Ooo. Nie spodziewałem się, że ci się spodoba mój taniec - powiedział ze zdziwioną miną.
- Co? przecież był boski - uśmiechnęłam się. - Lux jeszcze śpi? - zapytałam.
- Odwiozłem ją do Lou godzinę temu
- O matko. Która jest godzina? - spojrzałam na zegarek. 12. - Czemu ja tak długo spałam? Mogłeś mnie obudzić. Uwielbiam tą małą. Chciałabym się z nią pożegnać.
- Gdy śpisz to jesteś tak słodka, że nie mam serca żeby cię obudzić - uśmiechnął się.
Podszedł do stołu i położył na nim calutki talerz kanapek z dżemorem. Za chwilę przyniósł dwa kubki kakałka.
- Jesteś taki kochany. - dałam mu buziaka w policzek.
- Ty też Lucy. - powiedział.
Zjedliśmy. Harry postanowił, że dziś spędzi dzień ze swoim przyjacielem. Ja natomiast poszłam do siebie.
Weszłam do domu w totalnym nieogarze. Włosy miałam potargane i powywijane we wszystkie strony, makijaż już powoli spływał. Na dodatek miałam na sobie za dużą koszulkę i równie ogromne dresy mojego chłopaka.
Na szczęście Niall i Maggie byli w pokoju. Na szczęście, nie chciałam aby widzieli mnie (pewnie by się wystraszyli). Pobiegłam szybko do swojego pokoju, wzięłam jakieś szorty oraz koszulkę i poszłam wziąć prysznic.
Gdy skończyłam, ubrałam zwykłą białą bokserkę i szorty z flagą usa. Wyszłam a przede mną akurat stanęła Maggie.
- Nie wiedziałam, że już przyszłaś. - zaczęła.
- Dosłownie przed chwilką. Zdążyłam wziąć prysznic.Jeśli chcesz, łazienka jest już wolna. - uśmiechnęłam się.
- Dzięki. - odwzajemniła uśmiech i weszła do łazienki.
Z racji tego, że włosy miałam mokre, poszłam do swojego pokoju. Siadłam przed małą toaletką i zaczęłam suszyć włosy. Zaplanowałam sobie, że dziś zajmę się szkołą i szukaniem pracy, więc musiałam wyglądać ładnie. Najpierw chciałam zrobić loki, ale uznałam, że do eleganckiego stroju bardziej będą pasowały mi proste włosy. Na dodatek niedługo planuję pójść do fryzjera i zrobić w końcu coś z tymi włosami. Gdy skończyłam swoją fryzurę zeszłam na dół.
Weszłam do kuchni, w której siedział Niall.
- Witaj blondasku. - przywitałam go i zaczęłam robić sobie kawę.
- Cześć. Możemy pogadać? - zapytał.
- No słucham, słucham. - uśmiechnęłam się.
- Bo...między Maggie a mną chyba (padł nacisk z jego ust na to słowo) coś zaiskrzyło. - powiedział niepewnie.
- Nie wiem co wczoraj między Wami zaszło.. Więc helloł. Jak mam ci pomóc? - przemknęło mi przez głowę, że on sobie ze mnie jaja robi. - Czy to mówisz na poważnie?
- No na serio. A jak wytłumaczysz to, że dała mi się całować przez 4 godziny? - powiedział.
- Ale o co.....- zacięłam się. Dopiero teraz ogarnęłam, że chodzi mu o sex. Czyli, że te wczorajsze jęki ( o których praktycznie zapomniałam ) to była Mag i Nial!! Zaczęłam skakać z radości na wieść, że mój przyjaciel i przyjaciółka mogą utworzyć parę. Teraz to ja wyglądałam jakbym miała ADHD. - Czyli, że Wy jesteście parą?
- No tak jakby.. - powiedział niepewnie. Wiedziałam, że to jakieś przeznaczenie. Oni do siebie strasznie pasują. Podbiegłam do niego i przytuliłam.
- Nawet nie wiesz jak ja się cieszę Niall! Ty i Mag.. Nie wierzę! - krzyczałam.
- Tak, widzę jak się cieszył - zaśmiał się. - ja też jestem szczęśliwy. Maggie chyba jest tą moją jedyną.
- Wow. Niall. Ty ją naprawdę kochasz! - krzyknęłam. znowu.
Spojrzałam na zegarek. Było koło 14, czyli w sam raz na wyjście z domu.
Pobiegłam na górę i ubrałam się w to. Chciałam wyglądać elegancko, ale zarazem wygodnie.
Postanowiłam, że się przejdę bo nie miałam aż tak daleko. Włożyłam słuchawki w uszy i mknęłam przez zatłoczone uliczki. W Anglii zazwyczaj pada deszcz. Natomiast dzisiaj było bardzo słonecznie, stąd mój strój.
Po kilkunastu minutach byłam na miejscu. Złożyłam papiery do szkoły fotograficznej. Teraz tylko zostało czekanie na telefon. Postanowiłam pochodzić po różnych ulicach tego pięknego miasta.
Natchnęłam się na ulotkę, która mówiła o tym, że szukają osoby, która mogłaby robić zdjęcia gwiazdom. Brzmiało zachęcająco, więc wzięłam ulotkę ze sobą.
Gdy tak włóczyłam się po różnych ulicach, wzięłam się na odwagę i zadzwoniłam na numer z ulotki. Umówiłam się na spotkanie na jutro o 13. W końcu można spróbować.
_______________________________________________________________________________
Nie mogę uwierzyć, że już 21 rozdział, ponad 800 wyświetleń.
Ten rozdział był pisany we współpracy z Weroniczką <klik>.
Następny rozdział będzie jeżeli pod tym pojawi się przynajmniej 5 komentarzy ( bez pomocy Weroniki!!!)
![]() |
| Lou wygląda tutaj tak jakby był zazdrosny *_* [Hazza nieładnie tak] ;D |

Ale ;D
OdpowiedzUsuńhahaha i co dupcio teraz? rozdziała nie będzie ;(
UsuńA więc: komentuję ;)
OdpowiedzUsuńBlog ciekawy jak i samo opowiadanie.
Zapraszam do mnie sheeranatorforever.blogspot.com, może jakiś komentarz? ;>
Pozdrawiam xx
Wiem jak to jest , też mam bloga i nikt nie komentuje, a wyświetlenia są : c
OdpowiedzUsuńWięc komentuję . Świetny blog . ! ^^ Pisz dalej . ! Dopiero teraz odkryłam twój blog i będę komentowała żeby dodać Ci weny :D
" IT'S TIME TO GET UP BABY !!! " X DD
Ojejku, dziękuję :) + odwdzięczę Ci się :)
UsuńŚwietny blog. pisz dalejj :)
OdpowiedzUsuńdzięki :)
Usuń