![]() |
| NIALLEREK <3 |
Weszliśmy do salonu i zastaliśmy całą czwórkę, która wpieprzała jakieś żarełko.
Szczerze mówić, zrobiłam się głodna.
- A my to już nie dostaniemy? - powiedziałam po czym pocałowałam Hazzę w policzek.
- Hah, jasne, że tak kochanie. - podsunął mi talerz pełen kanapek. - A tak w ogóle to podczas waszej nieobecności wymyśliliśmy co zrobić, żeby przestano cię hejtować. Ale to będzie niespodzianka.
W tym momencie mój chłopak totalnie zjebał mi humor. Miałam dosyć tych hejterów a on jeszcze mi jakieś niespodzianki robi... Miałam ochotę znów zacząć płakać..Wybiegłam z mieszkania, nie chciałam tam dłużej być. Sama nie wiem dlaczego, po prostu mam czasem takie 'humorki'. Nie pomyślałam o tym, że nie wiem, gdzie jest dom Zayn'a i gdzie ja jestem.
Gdy wybiegłam na ulicę usłyszałam, że Harry się zbliża i coś krzyczy.
- Czego chcesz? - gwałtownie się obróciłam. Patrzyłam teraz w jego oczy, które były przepełnione troską i żalem.
- Czemu to robisz? Coś ci zrobiłem? Źle powiedziałem? - prawie płakał.
- Nie, tu nie chodzi o to. Mam dzisiaj okropny humor. - wpadłam mu w ramiona. - przepraszam.
- Chodź już, nie pozwolę żebyś sama wracała do domu.
Wsiedliśmy do jego auta, jechaliśmy w milczeniu. W pewnym momencie auto stanęło na podjeździe Harrego.
- Idziesz do mnie czy do siebie? - zapytał.
- Do ciebie głuptasie, moja współlokatorka ma gości - weszliśmy do jego mieszkania.
Nie wiem dlaczego, ale czułam się tutaj jak u siebie. Odrazu wskoczyłam na kanapę a loczek za mną. Leżeliśmy wtuleni w siebie, oglądając film. Mogłoby się wydawać, że to nudne..Ale u boku osoby takiej jaką jest Harry wszystko jest takie niesamowite..Obróciłam głowę, ponieważ chciałam mu coś powiedzieć, ale wyszło tak, że nasze usta spotkały się w namiętnym i pełnym miłości pocałunku.
- Gdzie będziesz chodziła do szkoły? myślałaś już nad tym? - zapytał głaszcząc moje włosy.
- Chciałabym chodzić do szkoły związanej z fotografią, ale chyba zdecyduję się na turystykę.. W sumie to nie wiem jeszcze. A ty co o tym myślisz?
- Według mnie byłabyś wspaniałym fotografem. I wiem, że cię do tego ciągnie. Wiec zastanów się nad tym czego pragniesz bardziej - uśmiechnął się.
- Wiesz.. Ty chyba masz racje. - wystawiłam mu język. - może jutro pojadę na miasto i kupię jakiś porządny sprzęt, zrobie portfolio i pomyślę nad odpowiednią szkołą.
- oo, świetny pomysł, ja ci w tym pomogę - uśmiechnął się.
- dziękuję.. Za wszystko. Nawet nie wiesz jak bardzo. - wpiłam się w jego usta.
Moje oczy były zmęczone, więc szybko odmówiły posłuszeństwa.
- Oczami Harrego -
Zauważyłem, że Lucy usnęła. Była taka słodka. Zrobiłem jej zdjęcie i postanowiłem, że zaniosę ją do łóżka. Naszego łóżka.
Zdjąłem z niej spodnie i koszulkę i położyłem się obok. Postanowiłem wstawić to zdjęcie na tt.
Dałem podpis ' moja słodka, kochana Lucy x '
Lucy wtuliła się w mój tors, a ja zasnąłem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz