czwartek, 8 listopada 2012

ROZDZIAŁ 5

Rozdział 5 - zadedykowany wiernej czytelniczce bloga - Weronice ;D
Erica powiedziała mi, że nie zna tu nikogo oprócz mnie. Ucieszyłam się, ponieważ od razu się zaprzyjaźniłyśmy. Podałam jej mój numer i pożegnałyśmy się.
Wracając do domu spotkałam Harrego.
- Hej Lucy, wpadniesz dzis do mnie? Zaproszę chłopaków i zrobimy sobie jakaś nockę - zachęcał mnie.
- Ok. Mam pytanie. Mogłaby wpaść moja przyjaciółka? Nazywa się Erica. - puściłam mu oczko.
- Jasne, tylko pamiętaj. Punkt 19.00 - powiedział i znikł za płotem.
Po powrocie znalazłam numer Erici i od razu do niej napisałam.
/ hej kochana, tu Lucy. Wpadnij dziś do mnie po 18. Mam super pomysł na spędzenie tego wieczoru :) /
W odpowiedzi dostałam
/ hej, oczywiście, że wpadnę. buźka ;* /
Cieszyłam się z tego powodu. Umówiłam się właśnie z ludźmi, których praktycznie nie znam.
Miałam nadzieję, że Harremu spodoba się Erica. Nie chciałam, żeby poczuł coś do mnie, nie szukam przecież chłopaka. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi.
Przywitałam się z Ericą.
- Kochana, pomóż mi. Jestem totalnie nie ogarnięta a mamy 30 minut do wyjścia. - powiedziałam.
- Jasne, że ci pomogę. A gdzie wy w ogóle będziemy szły? - spytała zaciekawiona.
- Nie mów już nic, tylko mnie ubieraj, maluj itd. - pospieszałam ją.
Erica doradziła mi abym ubrała się na luzie, tak też zrobiłam. Założyłam ciemne rurki, biały top i czarną marynarkę. Do tego białe conversy, mój ulubiony zestaw. Zrobiła mi również delikatny makijaż i ruszyłyśmy.
Punktualnie o 19 zjawiłyśmy się pod drzwiami Harrego. Otworzył nam z ogromnym zdziwieniem.
- Lucy, wyglądasz...- nie mógł się wysłowić, z wrażenia chyba.. - prze... przepięknie ! - pocałował mnie w policzek.
- Witam jestem Harry - przytulił Ericę.
- Ha, ha, Harry? ;o - mówiła to tak jakby go znała.
- o co chodzi? - nie rozumiałam jej.
- Ja Ci wszystko powiem. Otóż twojej przyjaciółce chodzi pewnie o to, że jestem z zespołu one direction. - powiedział smutny.
- przykro mi, ale ja was nie znam... Dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej? - zdziwiona zapytałam.
- Pomyśl czy zachowywałabyś się normalnie.. - powiedział.
- Jasne, że tak głuptasie. - dałam mu całusa w czoło :)
Weszłyśmy z Ericą do środka, ona pobiegła do chłopców. Ja zostałam sama, poszłam poszukać Harrego. Bo z nim miałam jakieś lepsze kontakty..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz