wtorek, 20 listopada 2012

ROZDZIAŁ 16

- Oczami Harrego -
Zauważyłem, że Lucy usnęła. Była taka słodka. Zrobiłem jej zdjęcie i postanowiłem, że zaniosę ją do łóżka. Naszego łóżka.
Zdjąłem z niej spodnie i koszulkę i położyłem się obok. Postanowiłem wstawić to zdjęcie na tt.
Dałem podpis ' moja słodka, kochana Lucy x '
Lucy wtuliła się w mój tors, a ja zasnąłem.



- Oczami Lucy -

Obudziłam się wtulona w loczka. Martwiłam się trochę o Maggie, ale szybko mi przeszło.
Zaczęłam powoli wstawać z łóżka, gdy nagle Hazza złapał mnie za rękę.
- A ty gdzie? - zapytał z uśmieszkiem.
- Jak to gdzie? Idę zrobić śniadanie. - wystawiłam mu język.
Harry mnie złapał i pocałował. Jego pocałunki były takie magiczne.
- Ja zrobię śniadanie. Ty leż. - uśmiechnął się i wyszedł.
Nie zauważyłam nawet, że był nagi. Polubiłam takie wstawanie u jego boku.
W czasie, gdy go nie było ubrałam się w jego koszulkę i swoje leginsy. Leżałam i rozmyślałam jakie to mam cudowne życie,pomijając hejterów.
Po kilku minutach do pokoju wszedł Harry, jeszcze nagi, ze stosem kanapek z nutellą i kakaukiem.
- Wygląsz przepysznie. - przejęzyczyłam się. Myślałam o loczku a chciałam powiedzieć, że śniadanie wygląda przepysznie. - to znaczy kanapki XD
- hahahahahaha, wiem, że masz na myśli mnie kotku - usiadł obok mnie.
Pacnęłam go w ramie i wzięłam kanapkę. Po kilku minutach 'przeżuwania' spojrzałam na Hazzę, który również jadł kanapkę. Jadł ją strasznie dziwnie...Wirował po niej językiem. Jak dla mnie to było baaardzo śmieszne
- przestań Harry - zaśmiałam się.
Zrobił minę typu 'no prosze, prosze' ;D
- Nawet o tym nie myśl - wystawiłam mu język.
Położył talerz z kanapkami na stoliku, złapał mnie w talii i powalił na łóżko.
- Puść mnie, muszę iść - próbowałam się wyrwać.
- Naprawdę? - zrobił smutną minę.
Pocałowałam go i wyszłam.
Nie miałam kluczy, więc zadzwoniłam dzwonkiem.
Otworzył mi David.
- Cześć - weszłam do środka. Nie zdziwiłam się, że go tu zastanę. W końcu nie było mnie w domu cały dzień i noc. Mag miała wolną chatę.
- Cześć. Masz jakieś plany na dziś? - zapytał.
- Czemu pytasz? - usiadłam na kanapie.
- Maggie i jej koleżanki idą wieczorem na imprezę a mi się będzie nudziło. Pomyślałem, że może gdzieś wyskoczymy. - uśmiechnął się.
- Ta, spoko. Możemy. - odpowiedziałam. - Maggie jeszcze śpi?
- Nie. Po 10 wyszła na zakupy z koleżankami. - podszedł do telewizora i go włączył.
- Takiej to dobrze. - zaśmiałam się.
- Może i my wpadniemy do jakiegoś centrum handlowego? - skakał po kanałach telewizyjnych.
- Jeżeli chce ci się. Ok - uśmiechnęłam się. On wyłączył telewizor.
- Zbieraj się - powiedział
- Poczekaj, jeszcze makijaż, zmienię ubranie itd. - pobiegłam na górę.
Postanowiłam, że nie zdejmę koszulki Hazzy. Do tego założyłam jasne rurki.
Włosy miałam z natury kręcone, ale zazwyczaj je prostowałam. Dziś miałam straszny nieogar na głowie, więc związałam je w tzw. 'cebulkę' ;D
Zazwyczaj się nie malowałam. Dziś pociągnęłam rzęsy tuszem. I zrobiłam smokey eye eyeliner'em. Wzięłam jakąś torbę i pobiegłam na dół, gdzie czekał David.
- Możemy wychodzić - krzyknęłam w jego stronę. Wychodząc włożyłam na nogi czerwone converse. W sumie w Lodynie zazwyczaj padał deszcz, ale dziś było słonecznie.
David miał auto takie jak Hazza.
****
W centrum jak zwykle byli paparazii. Pewnie jakaś gwiazda była dziś na zakupach.
Strzelili mi kilka fotek, w sumie sama nie wiem czemu. Zbytnio sie tym nie przejęłam.
Weszliśmy do river island i zobaczyłam tam śliczny sweterek. Powiedziałam sobie, że muszę go mieć. Był on biały z ćwiekami na ramionach i czarnym krzyżem na środku. Przymierzyłam i kupiłam go. Chciałam znaleźć coś dla Harrego, ale nie miałam pojęcia co by mu się spodobało. Postanowiłam, że kupię prezent każdemu z nich.
Dla Lou kupiłam koszulkę w paski. Wiem, że ma takich dużo i że takie mu się podobają. W sumie nie była ona całkiem w paski bo miała ogromne czerwone serce na środku.
Gdy weszliśmy do reserved w oczy rzuciła mi sie koszulka z batmanem, którą kupiłam dla siebie i Liam'a. Ja miałam szarą a Liaś czarną. Dla Zayn'a wybrałam koszulkę z napisem 'Vas Hapenin?' Nie miałam pojęcia co dać Niall'owi więc postanowiłam kupić mu koszulkę z serduszkiem.
Dla Harrego kupiłam srebrny naszyjnik z napisem ' forever in my heart ' A na odwrocie 'Lucy'.
Kupiłam też nowe converse. Padło na białe. I zwykłe czarne vansy.
David zakupił kilka bluz i vansy.
Gdy wyszliśmy z KFC wokół zebrał się tłum paparazzi. Spojrzałam dalej i zobaczyłam chłopców. Szybko napotkałam wzrok Niall'a, który coś krzyknął i podbiegł do mnie.
Przywitaliśmy się wszyscy. Z Harrym się przytuliłam. Potem przedstawiłam im David'a.
Zamieniliśmy raptem kilka słów, bo oni musieli iść. Szłam z Davidem w stronę wyjścia.
Gdy byliśmy już na parkingu podeszło do mnie kilka dziewczyn.
- Przekazałabyś to chłopcom? prosimy. - zapytała.
- Jasne. - dziewczyna podała mi zeszyt i kopertę.
- Dziękujemy. - podeszła i mnie przytuliła.
- Jejku, nie ma sprawy. - uśmiechnęłam się i pomachałam odchodzącym już dziewczynom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz