Loczek wyszedł no i zostałam sama. Postanowiłam wejść na twitter'a ponieważ odkąd go założyłam strasznie mnie do niego ciągnęło.
Zobaczyłam masywne ilości negatywnych komentarzy na mój temat. Miałam ochotę się rozpłakać. Zerknęłam na trendy.
' DirectionersHateLucy ' . Rozpłakałam się. Nie tak wyobrażałam sobie moje nowe życie. Tymczasem wszyscy mnie znienawidzili bo usłyszeli plotki na temat mój i Harrego.
Postanowiłam, że wypowiem się na ten temat.
' Nie rozumiem jak to możliwe, że przez jakieś plotki wiele ludzi mnie znienawidziło. Wasz idol jest właśnie szczęśliwy, bo ma swoją drugą połówkę, kogoś kogo kocha. Dlaczego żadna z was nie pojmuje, że powinnyście cieszyć się jego szczęściem? Nie jestem jakąś dziewczyną, która leci na sławę. Gdy poznałam chłopców nie wiedziałam, że należą do tego zespołu, nie byłam tego świadoma. To moi przyjaciele i kocham ich za to jacy są. Nie dlatego, że mają pieniądze i są sławni. Wiele z was pisze, że go nie kocham. Mylicie się. Kocham Harrego jak nikogo na świecie. Jestem z nim szczęśliwa i proszę, uszanujcie to. '
Nie mogłam wytrzymać i napisałam to. Harry miał rację, powinien oznajmić im wszystkim, że jesteśmy razem.
Mało brakowało a zapomniałabym o niespodziance dla Lou. Odłożyłam laptopa i wzięłam do ręki komórkę.
/ Erica, bądź dziś u mnie za godzinę. Weź rzeczy na basen. xx /
Nie minęła minuta a dostałam sms.
/ Przykro mi, ale nie przyjdę. Nie chce mieć już żadnego kontaktu z wami. Z Tobą, Lou i resztą zespołu. /
Nie wiedziałam o co jej chodziło. Nie odpisałam, postanowiłam zapytać o to Louis'a.
Szykowałam rzeczy na basen. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam a w drzwiach stali Liam, Niall, Zayn, Louis a z nimi 2 dziewczyny.
- Hej, to jest Eleanor. Moja dziewczyna. - oznajmił Louis.
Kurcze, nie powiem. Zdziwiło mnie to i to bardzo. Dzień wcześniej on całował się z Ericą. Domyślałam się już co stało się jej.
- Cześć, jestem Lucy. - uśmiechnęłam się.
- Lucy, Lucy. Dziewczyna Harrego? - zapytała.
- Tak, właśnie. Czyżbyś widziała mojego tweeta? - zdziwiłam się.
- Trudno go nie zauważyć. Wszędzie o tym mówią. Ale cieszę się, że to napisałaś. Jesteś wspaniała. - uśmiechnęła się.
- Dziękuję. - powiedziałam.
Następnie Zayn przedstawił mi Perrie. Wiedziałam, że skądś ją kojarzę. To była dziewczyna z X- factor'a. Miała przepiękny głos.
Wzięłam swoje rzeczy i powiedziałam Niall'owi żeby poszedł po loczka.
Wkładałam właśnie moją torbę do auta, gdy ktoś objął mnie w talii.
- Jestem z ciebie dumny. - pocałował mnie w policzek.
- Ty? niby czemu? - zdziwiłam się.
- Twój tweet do wszystkich hejterów był...cudowny. Nie spodziewałem się tego. - uśmiechnął się.
- Te wszystkie teksty o nas doprowadzały mnie do szału. Musiałam coś zrobić. - powiedziałam to i wsiadłam do auta.
Droga minęła mi na rozmowie z Eleanor i Perrie. Dużo się o nich dowiedziałam. Zaskoczył mnie fakt, że Lou jest z El już strasznie długo w związku a robił nadzieję Erice. Cóż, to chyba nie moja sprawa. Dojechaliśmy na miejsce i poszliśmy do szatni. Ja z Eleanor i Perrie podreptałam do damskiej szatni. Przebrałam się w swój strój. Był on granatowo-czerwony w kropki. Eleanor miała czarny strój w różowe kropki a Perrie beżowy.
Wyszłyśmy z szatni i poszłyśmy na basen. Postanowiłyśmy pogawędzić sobie w jacuzzi.
Gdy nie miałyśmy już tematów, a to dziwne ponieważ zawsze jest o czym gadać, poszłyśmy popływać. Ja się trochę oddaliłam ponieważ chciałam to robić w skupieniu i spokoju. Widziałam, że zaraz potem przyszli chłopcy. Zayn dość dziwnie się zachowywał, ale nie ważne. Harry był bogiem w ubraniu..A co dopiero bez. Nie mogłam odciągnąć od niego oczu. Nagle poczułam, że w kogoś uderzyłam. Była to dziewczyna, która miała mniej więcej 17-18 lat. Była ciemną blondynką i z tego co zauważyłam nosi aparat. Była piękna i z wyglądu dojrzała jak na swój wiek.
- Przepraszam, zagapiłam się. Nie chciałam. - westchnęłam. - nic ci nie jest?
- Spokojnie. Wszystko OK. Nie martw się. - uśmiechnęła się.
- Tak w ogóle to jestem Lucy, a ty?
- Maggie - uśmiechnęła się. - miło mi cię poznać.
- Mi cię również. Ja zmykam. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zobaczymy i nasza znajomość się rozwinie - uśmiechnęłam się.
- Mam taką nadzieję. - powiedziała, a ja odpłynęłam.
Podpłynęłam do moich przyjaciół.
- Widzę, że poznałaś nową koleżankę. - zaśmiał się Louis.
- Czyli, że wszystko widzieliście? - zrobiłam coś w stylu facepalm'a.
- Bardzo dokładnie. - powiedział Harry po czym się do mnie uśmiechnął.
Zawstydziłam się, ponieważ kilka minut temu wlepiałam oczy w Harrego. On chyba to zauważył.
- Chodź, zjedziemy razem. - szepnął mi do ucha loczek.
- Nie. - powiedziałam i zawróciłam.
- Czemu? coś się stało? - przejął się.
- Nie, nic. Tylko, że ja się boję. -objął mnie ramieniem.
- Nie bój się, będę z tobą. Obiecuję. - pocałował mnie w czoło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz