![]() |
| Boże, jaki on jest sexy :D |
Wsiedliśmy do auta.
- To gdzie teraz jedziemy? - zapytał David.
- Mi to obojętne w sumie.. Możemy jechać do kina lub jeżeli chcesz to do ciebie. - powiedziałam.
- To wpadniemy do mnie, zostawię zakupy. Potem coś wymyślimy. - odpalił i ruszył.
Jechaliśmy w milczeniu. Właśnie przypomniało mi się, że miałam jechać z Harrym po aparat.
Cóż, pojedziemy kiedy indziej. Muszę sobie przeznaczyć jeden dzień na uporządkowanie wszystkich spraw.
Podjechaliśmy pod dom David'a. Z resztą to nie był normalny dom. To była willa!
Wyszedł, wziął swoje zakupy. Poszliśmy do jego pokoju.
Weszłam i normalnie mi mowę odjęło. Był cuuudowny.
Wszystko było urządzone bardzo nowocześnie. Weszłam z nim do ogromnej garderoby.
Zauważyłam prześliczną czapkę obey. Aww, zawsze chciałam taką mieć, ale wypadło mi to z głowy na zakupach. Przymierzyłam ją. David to zauważył, wyciągnął swojego iphone'a i zrobił mi zdjęcie. Nie lubiłam zdjęć, więc próbowałam wyrwać mu telefon. W efekcie zaczęliśmy się bić i łaskotać. W końcu dorwałam jego telefon. Zobaczyłam moje zdj, ale fajnie wyszłam, więc nie chciałam go usuwać.
- Okej, okej. Trzymaj - rzuciłam mu telefon i uśmiechnęłam się.
Patrzył, czy usunęłam zdjęcie.
- Czemu go nie usunęłaś? - zapytał.
- Nie wiem.. Jeżeli chcesz to usuń. - opadłam na jego łóżko. - ładnie tu masz.
- Nie usunę, zostawię na pamiątkę. - uśmiechnął się. - Nie ja, tylko moi rodzice.
- Mhm, ich miałam na myśli. - rozejrzałam się po pokoju. Zauważyłam, że ma dużo zdjęć na ścianach. I ma kilka lustrzanek na półce. - Jesteś fotografem? - spytałam.
- Można tak to nazwać. To moje zainteresowania, które staram się rozwijać. - odpowiedział.
- Hmm, czyli trzeba wybrać się na jakąś sesję do ciebie. - uśmiechnęłam się.
- Możemy zaczynać nawet teraz, jeśli chcesz. - wziął do ręki aparat.
- Naprawdę?
- Taak
- Mogę pożyczyć kilka ubrań, co? - poszłam w stronę jego garderoby.
- Bierz, co chcesz. - zaśmiał się. - Pójdę po twoje zakupy.
- Jeżeli możesz, to przynieś vansy i sweterek. - powiedziałam po czym zaczęłam rozglądać się w poszukiwaniu jakichś fajnych rzeczy.
Wyszło na to, że włożyłam rurki, vansy i bluzę David'a. I oczywiście czapkę obey.
Poszliśmy do parku i tam powstało kilka zdjęć. David stwierdził, że mam potencjał na modelkę. ta jasne. haha. Później chciałam się 'pobawić' jego aparatem, więc zrobiłam mu zdjęcia. Robiłam też zdjęcia kwiatom. Ogólnie naturze.
Potem David ustawił aparat na statywie i samowyzwalacz robił serie zdjęć. Podczas, gdy my się wygłupialiśmy. Tym oto sposobem powstały świetne zdjęcia. Robiło się już ciemno, więc postanowiliśmy wrócić. Zaszliśmy do jego domu, wzięłam zakupy, ale nie chciało mi się przebierać. David chyba zauważył, że podobają mi się jego bluza i czapka, wiec mi je dał.
Wyszliśmy. David postanowił, że odprowadzi mnie pod sam dom. Nie wiem dlaczego wybrał najdłuższą drogę jaką znałam.
Początkowo szliśmy w milczeniu. Potem on splótł nasze ręce.
- Ale ty wiesz, że ja mam chłopaka? - zapytałam. Może trochę chamsko.
- Tak, wiem. Możemy być przyjaciółmi. Chociaż nie ukrywam, podobasz mi się. I to bardzo. - powiedział.
- Wybacz, ale ja nie mam zamiaru w najbliższym czasie zmieniać chłopaka. Kocham Harrego. I fakt, możemy być przyjaciółmi. - przytuliłam go.
Rozmowa się rozkręciła i nawet nie zauważyłam, kiedy byliśmy już pod moim domem.
Wyjęłam klucze z torby, otworzyłam drzwi i....

BODŻE, BODŻE, BODŻENKAAA :D
OdpowiedzUsuń